Tanie wakacje TAK ale JAK?

file (3)

  Dużo osob pytało, jakim cudem poleciałem do Dubaju za 150£ w dwie strony. Byli nawet tacy, którzy nie wierzyli w rzeczywistość tej oferty. Poniżej prezentuję kilka trików, jak można latać i nie przepłacać.
Na wstępie chciałbym zauważyć, że ja jako ZWIEDZAJĄCY podróżny, nie przejmuję się klasą lotów lub bagażem. Zwracam oczywiście uwagę na ranking linii oraz czy mają Tupolewy (taki żart ;-)),  ale nic poza tym. Latam często tanimi liniami bez bagażu rejestrowanego oraz często zatrzymuję się w dwu-trzygwiazdkowych hotelach (a zdażało się nawet w  motelach jak np. w Kanadzie). Ryanair, Wizzair i Easyjet to moi przyjaciele. Często też zapisuję sie do newslettera, żeby być na bieżąco z cenami dużych linii.
Do sedna:
1. Latajcie poza sezonem (nie koniecznie naszym-ich) np. Dunaj to wrzesień.
1a. Koniecznie zapiszcie się do Hotdealsuk (whatsapp, facebook lub telegram) –  bardzo często mają oferty na super wakacje za bezcen.
2. Kupcie karty członkowskie (np. Wizzair)  – ja akurat nie miałem, ale byłoby jeszcze taniej.
3. Sprawdzajcie opcje lotu z przesiadkami (my lecieliśmy z Birmingham do Sofii , potem z Sofii do Dubaju)  – często bilet jest nawet dwa razy tańszy. Sprawdzajcie także pobliskie lotniska, bo ten sam lot z Luton może być ponad 100 droższy, a bilet do Birmingham wyniesie nas tylko 5£ z Virgin Trains.
4. Warto posiadać dwa konta e-mail. Dlaczego? Przy założeniu konta na booking.com jest możliwość polecenia przyjaciela. Jeśli przyjaciel zrobi rezerwację przez booking.com używając linku polecającego, oboje otrzymujecie po 15£. Ja wykorzystałem to w następujący sposób :
Zapłaciłem 30 funtów za Ibis Sofia Central ze śniadaniem, później odbył się lot do Dubaju, a po powrocie do Sofii zarezerwowałem hotel na kolegę używając ref. link z mojego konta. Hotel kosztował 40 funtów, a po powrocie booking.com oddał nam po 15f. Dzięki temu mój postój był za darmo.
5. Sprawdzajcie więcej niż jeden booking site. Trivago nie jest wcale najtańsze, z reguły booking.com ma tańsze oferty.  Priceline, to nowy serwis, w którym to klient proponuje cenę za pokój za noc. Czasem działa, czasem nie, ale warto spróbować. Tu również można otrzymać bonus za użycie linku referencyjnego. Warto także zadzwonić do hotelu, bo często zgodzą się na mniejszą kwotę niż poprzez  booking.com (doliczają 30%). Niektóre linie lotnicze akceptują depozyty – warto z tego również skorzystać. Jeśli macie jakieś pytania, proszę pisać 😉
Autor tekstu Lukas Piatkowski