Panika, jak nie dać się zwariować i działać gdy jest to wskazane.

Jestem ostatnią osobą która panikuje, zawsze staram się przemyśleć wszystko na zimno i opracować plan. Moje motto to „Spodziewaj się najlepszego, bądź gotowa na najgorsze”.

Nie namawiam do paniki, sugeruję jednak strategiczne przygotowanie się na najgorsze. Widząc co dzieje się we Włoszech, Polsce, Hiszpanii, czy Francji uważam, że najgorsze zbliża się wielkimi krokami.

O ile wcześniej bawiły mnie puste półki w sklepach, to powtarzający się ich widok teraz już nie wydaje się taki śmieszny. Zakupochomikiem (osoba robiąca zapasy rzeczy które się nie psują, gdy są w promocji, za kupony lub z aplikacji) byłam od zawsze więc to, że ktoś kupuje w dużych ilościach nie jest dla mnie czymś obcym. Jednak gdy większość społeczeństwa nagle decyduje, że potrzebuje robić ogromne zapasy papieru toaletowego i mydła to u całej reszty rodzi się panika.

Panika jest zła – przygotowanie jest wskazane

Gdy sytuacja jest tak poważna, lekceważenie i bagatelizowanie wszystkich przesłanek nie jest wskazane. Jeśli przygotujesz się na kryzys związany z koronawirusem w najgorszym przypadku będziesz mieć kilka puszek tuńczyka, konserwy i mydło w płynie na najbliższe kilka miesięcy. Jeśli olejesz sprawę to w najgorszym przypadku umrzesz. Hmmm…. po dłuższym namyśle wybór jest prosty – taktyczne przygotowanie na kryzys.

Ponad 500 osób w Wielkiej Brytanii jest zarażone wirusem (ile nie wie, że go ma to zupełnie inna bajka) z czego 6 w mojej dzielnicy. Zakupy online są zarezerwowane na 2 tygodnie z wyprzedzeniem… jednak życie w Middlesex przebiega zupełnie normalnie (nie licząc braków papieru, mydła, mąki, makaronów, etc) na każdym rogu słychać ludzi rozmawiających o wirusie.

Nigdy nie rozumiałam osób które pomimo zagrożenia pozostawały w niebezpiecznym miejscu, weźmy na ten przykład osoby które nie chcą się ewakuować ze stref zagrożonych powodzią, gdy wszyscy wokół już dawno to zrobili. Teraz już rozumiem.

To jak różni ludzie reagują w różny sposób na to co się dzieje w związku z Covid 19 jest szokujące. Jako naród mamy wpisane w nasze DNA nonszalancję co do sytuacji kryzysowych. Wydaje nam się, że nam nic się nie stanie, że mamy na to wy***ane.

Takie zachowanie przypomina mi mój ulubiony eksperyment „Zachowanie ludzkie w pokoju pełnym dymu”. Oczywiście spodziewasz się, że większość ludzi opuści pomieszczenie z dymem jednak okazuje się, że tak nie jest. Badanie przeprowadzone przez Latane i Darley polegało na wypełnieniu pokoju dymem. W jednym z eksperymentów 75% osób opuściła pomieszczenie – tego się spodziewałaś, prawda? W drugim podejściu tylko 10% osób wyszło z pokoju.

Oczywiście nie ma się co dziwić, że jeżeli twoi znajomi i rodzina lekceważą Covid-19 ty zrobisz dokładnie to samo. Ludzie uważają, że Coronavirus jest podobna do grypy, jednak to nie jest to samo (dziś nawet Boris Johnson’s powiedział o tym w swoim przemówieniu). Komentarze w mediach społecznościowych wywołują u mnie ciarki, zastanawiam się czy te osoby siedzą na internecie tylko dlatego, że nie mają nic innego do roboty. Ci ludzie mówią, że Covid19 jest jak grypa, ale grypa ma 0.1% umieralności, Covid ma 10 razy tyle.

Tak więc, co możesz zrobić?

1. Twoi rodzice są zagrożeni – dzwoń do nich codziennie. Powiedz im że ich kochasz. Jeśli nadal pracują zasugeruj, aby pracowali z domu o ile jest to możliwe. Wspomnij dlaczego ważne jest, aby zostali w domu.

2. Podśmiechiwać rządzących (serio Boris jako premier…) i bycie sceptycznym co do postępowań rządu w momencie gdy zdajemy sobie sprawę, że bagatelizują sytuację, to wiemy, że mieliśmy rację będąc sceptyczni co do rządzących.

Nie ufaj znajomym. Nie ufaj rządowi. Kurffffffffa nie ufaj mi! Sam/a zdobądź niezbędną wiedzę! A co najważniejsze planuj na najgorszy z możliwych scenariuszy i uświadom sobie, że lepiej być gotowym niż być mądrym po szkodzie (czekaj czy nie ma takiego powiedzenia „Polak mądry po szkodzie”? Ja na pewno tak zrobię, będę gotowa na najgorsze (z naciskiem na, mam nadzieję że mnie ominie) .

3. Planowanie. Powiedzmy, że jednak jesteś chora/y. Kto zrobi Ci zakupy? Kto się tobą zajmie? Teraz masz czas na to, aby zaplanować co będzie gdybyś jednak zachorował/a.

4. Jeśli czujesz się głupio robiąc zapasy, czy marnując pieniądze to przypomnij sobie tekst twojej babci „kto nosi nie prosi”, „przezorny zawsze ubezpieczony”. Nawet jeśli okaże się, że Covid-19 ciebie nie dotknął to wszelkie zapasy możesz oddać do food banków, do lokalnych szkół, albo z biegiem czasu zużyć (skoro już masz znaczy, że nie musisz kupić).

5. Planuj na przyszłość. Różnica pomiędzy bogatymi ludźmi i całą resztą to panowanie na przyszłość. Jeśli śledzisz mój blog o finansach osobistych, wiesz jak ważna jest finansowa poduszka bezpieczeństwa i dlaczego wolę inwestować moje pieniądze, aniżeli trzymać je na koncie oszczędnościowym.

Zarezerwuj godzinę w ten weekend na stworzenie swojego budżetu, ograniczenie wydatków (sam/a zdecyduj jak bardzo) i przygotuj się na najgorsze.

A co do inwestowania, ja już zacieram ręce ponieważ na tą chwilę giełda jest na bardzo niski poziomie (ostatnio tak nisko było w 1987) to gdy emocje już opadną najwięcej będzie można zarobić na giełdzie.

Wydaje mi się, że przez najbliższych kilka miesięcy będzie ciężko. Uważam, że powinnaś/eś zaakceptować że od tego nie uciekniesz i zacząć działać. Zerknij na sytuację we Włoszech, oni są przed nami o kilka dni. Panika nie jest wskazana, ale przygotowanie na najgorsze jak najbardziej.

Jak wspomniałam na początku jeśli się przygotujesz to w najlepszej wersji będziesz mieć 107 rolek papieru toaletowego i 60 puszek tuńczyka, w najgorszej wersji umrzesz. Decyzja według mnie jest dziecinnie prosta.

Mam nadzieje, że się mylę i te przygotowania nie mają sensu. Jeśli tak jest to akceptuję to. Mam możliwość wyboru.

Bez względu co zdecydujesz uświadom sobie co się dzieje i na faktach podejmij decyzję. Nie czekaj, aż ktoś podejmie decyzje za ciebie. Nikt nie przybędzie, aby cię uratować.

Coronavirus tweet

P.S. Dziękuję Bogu, że mogę pracować z domu.

https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
https://pagead2.googlesyndication.com/pagead/js/adsbygoogle.js (adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Dodaj komentarz