Jak budżetować gdy mamy nieregularne dochody

Pan Tomasz skontaktował się ze mną mailowo i zadał mi pytanie: jak prowadzić budżet, gdy jego zarobki różnią się z miesiąca na miesiąc i nie wie ile prowizji dostanie w każdym kolejnym miesiącu?

Pomyślałam zatem , że fajnie będzie opisać to, ponieważ napewno więcej osób ma ten sam dylemat.

Jeśli jesteś samozatrudniona napewno wiesz, że dochody skaczą od sufitu po piwnice 😉 Jeśli jeszcze nie wiesz, to od kilku lat prowadzę biznes z papierowymi kwiatami. W jednym miesiącu mamy dużo zamówień, a co za tym idzie duże dochody, w innym zupełny brak zamówień i zero przychodów. Mój mąż ma również własny biznes i wygląda to podobnie, raz ma zlecenia, innym razem zupełna cisza. Tak więc większość naszego życia razem budżetowaliśmy na niestabilnych dochodach. Dlatego wydaje mi się, że jestem w stanie doradzić w tej kwestii jak nikt inny.

Zacznijmy od podstaw:

Jeśli Twoja wypłata jest głównie bazowana na prowizji, napiwkach lub gdy masz bardziej i mniej aktywny sezon (powiedzmy, że sprzedajesz choinki i ozdoby świąteczne) najważniejszą rzeczą jaką musisz zrobić to znaleźć średnią i żyć z tej średniej. Musisz zsumować dochód z 6 miesięcy. Jeśli powiedzmy sprzedajesz te choinki, to 3 miesiące przed świętami i 3 miesiące po świętach, tak abyś miała 3 miesiące tłuste i 3 chude, to idealne odbicie sytuacji.

Czyli wypłata 1 + wypłata 2 + wypłata 3 + wypłata 4 + wypłata 5 + wypłata 6 = dochód : 6 miesięcy = nasza średnia

Oczywiście będzie ciężko i będzie to wymagać dużo samokontroli, ale ta średnia to Twoja wypłata co miesiąc i o ile nie chcesz siedzieć pod Tesco z kubeczkiem na drobniaki czy żyć z kart kredytowych to radzę trzymać się tej średniej.

W przypadku gdy masz ‚tłuste miesiące’ wpłać różnicę na osobne konto, a gdy ‚miesiące są chude’ wypłać na konto codzienne, tak abyś miał dokładnie tą średnią kwotę.

Jeśli śledzisz mój blog zapewne wiesz iż uwielbiam konta bankowe i uważam, że każda rodzina powinna mieć minimum 6 (zaciekawiona? przeczytaj tutaj), a w przypadku nieregularnych dochodów otworzyłabym kolejne konto ‚konto dochodów stałych’. Ważne abyś pamiętała, że pieniądze, które odkładasz na tym koncie nie są pieniędzmi na wakacje czy nową parę butów, są to pieniądze, których używać będziesz, gdy nie zarobisz odpowiednio wysokiej wypłaty, czyli w te ‚chude miesiące’. W innym przypadku popadniesz w długi tylko po to aby przeżyć.

No okey, to jak budżetować nie wiedząc ile zarobimy. No i tutaj odpowiedź jest prosta, musisz odkładać pieniądze na te rzeczy, które chcesz kupić, dlatego 6 kont bankowych ułatwia życie na maksa. Wyobraź sobie odkładanie na rower, gdy masz jedno konto i z niego robisz cotygodniowe zakupy i płacisz rachunki, za dentystę, naprawy auta, szczepienia psa i bilety lotnicze i …. o kurde, no ale ile dokładnie odłożyłaś już na ten rower? Tak jest, nie masz pojęcia, bo wszystko razem miesza się i ciężko coś ogarnąć. Nalegam przeczytaj więcej o sześciu kontach bankowych.

Nie wiedząc ile zarobimy ciężko ustalić stałe kwoty, dlatego już dość dawno opisałam na blogu Zasadę 70% i dokładniej opowiedziałam o tym w internetowym programie Obóz Budżetowy BLASK, czyli cokolwiek przyniesiesz do domu, nie to co jest napisane na Twoim odcinku wypłaty, ale dokładnie to, co przynosisz do domu już po podatkach, ubezpieczeniach i innych pierdołach, oblicz 70% i ta kwota jest tą, z której musisz przeżyć. Musisz budżetować procentowo a nie ustalonymi sumami, ponieważ za każdym razem będziesz musiała obliczać to od nowa. Z procentami jest tak, że raz zrobisz i zapomnisz (prawie jak z wódką raz pijesz, a później nie pamiętasz co się działo 😛 ). Taki arkusz budżetowy przygotowałam dla Was tutaj, wystarczy wpisać swoje dochody, wydatki, zobowiązania i samo nam wszystko obliczy (musisz skopiować formularz, żeby móc edytować pola).

Tak więc 70% z wypłaty bierzemy i płacimy rachunki, robimy zakupy, wychodzimy na imprezy, do kina itd. 20% powinnaś odkładać lub jeśli masz długi spłacać te długi (nawet karty kredytowe, oprocentowanie na nich jest większe niż oprocentowanie kont oszczędnościowych, więc  warto spłacić je w pierwszej kolejności i dopiero zacząć odkładać). 10% natomiast polecam wpłacić na jakiś szczytny cel lub na fundusz emerytalny lub zainwestować (powiem to raz jeszcze: jeśli mamy długi lepiej spłacić je w pierwszej kolejności).

Podsumowując, oblicz średnie dochody, nadwyżki wpłacaj na osobne konto, zacznij budżetować procentowo i trzymaj się tygodnowych budżetów, ponieważ łatwiej je kontrolować niż te miesięczne.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.